
Śledząc spory wokół eseju Legutki „O polskiej duszy” zastanawiam się dlaczego dyskusje o naszym patriotyzmie zawsze obracają się wokół przeszłości (np. oceny II czy III Rzeczpospolitej) czy – zdrady (ostatnio sprawa Maleszki czy śmierci gen. Sikorskiego), a tak rzadko mówi się w nich o patriotyzmie jako wyborze trafnej, zbiorowej strategii dotyczącej przyszłości? To rozdzieranie szat nad krzywdami, które nam wyrządzono, czy naszą – najczęściej wyimaginowaną – małością, oznacza wymazanie heroizmu milionów ludzi, którzy potrafili w 1980 roku poderwać się w imię godności. A potem – stawiać czoła kosztom transformacji i obecnie – jako społeczeństwo porzucone niejako przez własne, źle rządzone państwo (w którym Legutko jest ministrem) – wciąż z wiarą patrzeć w przyszłość, licząc wyłącznie na siebie.

Śledząc spory wokół eseju Legutki „O polskiej duszy” zastanawiam się dlaczego dyskusje o naszym patriotyzmie zawsze obracają się wokół przeszłości (np. oceny II czy III Rzeczpospolitej) czy – zdrady (ostatnio sprawa Maleszki czy śmierci gen. Sikorskiego), a tak rzadko mówi się w nich o patriotyzmie jako wyborze trafnej, zbiorowej strategii dotyczącej przyszłości? To rozdzieranie szat nad krzywdami, które nam wyrządzono, czy naszą – najczęściej wyimaginowaną – małością, oznacza wymazanie heroizmu milionów ludzi, którzy potrafili w 1980 roku poderwać się w imię godności. A potem – stawiać czoła kosztom transformacji i obecnie – jako społeczeństwo porzucone niejako przez własne, źle rządzone państwo (w którym Legutko jest ministrem) – wciąż z wiarą patrzeć w przyszłość, licząc wyłącznie na siebie.


Wciąż można mówić o fenomenie Platformy i Donalda Tuska. Po raz pierwszy w historii wolnej Polski po 1989 roku lider rządzącej partii i jego ugrupowanie utrzymują po 10 miesiącach rządzenia lepszy wynik od uzyskanego w wyborach. Mało tego – wynik jest o tyle fenomenalny, że pozwalałby Platformie na spokojne samodzielne rządzenie, bez konieczności wchodzenia w jakąkolwiek koalicję. O silnym poparciu dla Platformy świadczyć też może fakt, iż jej koalicyjny partner – PSL - również może cieszyć się dobrym wynikiem i jako jedna z czterech zaledwie partii przekracza regularnie próg 5% poparcia.

"Prezydencja francuska w UE chce kontynuować pracę nad ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego tak, aby mógł on wejść w życie 1 stycznia 2009 roku" - powiedział do polskich posłów francuski ambasador Francois Barry Delongchamps. "Liczymy na pomoc i wsparcie naszych partnerów" - apelował.

Przynajmniej 12 dzieci, które brały udział w testach klinicznych szczepionki przeciw pneumokokom, zmarło w ciągu ostatniego roku w Argentynie - poinformowała argentyńska prasa.