
Bogu dzięki, że nasza reprezentacja piłkarska przegrała już wszystko, co było do przegrania, i ten kretynizm wreszcie się skończy. Przynajmniej na czas jakiś. Nigdy mnie specjalnie piłka kopana nie emocjonowała (no dobra - za czasów Górskiego, ale byłem wtedy dzieckiem), niemniej, nie mogę wyjść z podziwu, jaka moc w niej jest, że wydobywa z każdego narodu jego najbardziej charakterystyczne cechy. Niestety, w naszym wypadku jest to cecha, która dumy nie przynosi - zamiłowanie do bezmyślnej tromtadracji. Co takiego w nas, Polakach, tkwi, że zawsze, nie tracąc ani chwili na realistyczną ocenę swych szans, od razu się napuszamy, nadymamy, robimy groźne miny, że nikt nam nie weźmie nic, ani guzika od munduru - a potem, kiedy ku pośmiewisku całego świata raz-dwa zabierają nam nie tylko guziki, ale całe gacie, zamiast choć troszkę się nad sobą zastanowić, powtarzamy głupkowato: nic się nie stało, nic się nie stało!?

Z reguły intelektualiści nie biorą się za politykę a politycy stronią od jakiejkolwiek wiedzy; nie czytają nawet ustaw, nad którymi głosują. Pamiętam, w jakie zadziwienie wprawiały mnie obrady parlamentu, gdy bywałam w nim jako pełnomocnik rządu: wrzawa, inwektywy, czytanie gazet, żadna z parlamentarnych mów (w każdym razie w czasie gdy obrady transmitowała telewizja) nie miała charakteru merytorycznego, wszyscy tępo walili w przeciwników politycznych a wzorcem intelektualnej finezji były (i niestety nadal są ) „bon młoty” Cymańskiego i arogancja Kurskiego. Być może polityk to takie zwierze, że im mniej ma rozumu, tym bardziej jest skuteczny? Być może w polityce potrzebna jest gruboskórność, chamstwo, kłamstwo, cynizm, hucpa. Być może rozsądek, mądrość, wiedza, prostolinijność, kultura osobista czy wreszcie ideowość taktowane są jako cechy politykę ograniczające lub zgoła niszczące.

Od dziś w Pekinie obowiązują ograniczenia w ruchu samochodowym. W dni parzyste mogą jeździć tylko auta, których tablice rejestracyjne kończą się cyfrą parzystą i analogicznie w dni nieparzyste. Ograniczenia nie dotyczą pojazdów komunikacji publicznej oraz taksówek. Władze chcą, by Pekin w czasie igrzysk olimpijskich był mniej zakorkowany, a sportowcy i kibice mogli oddychać czystszym powietrzem.

Ci, którzy w ostatni czwartek 24 lipca wypłacali pieniądze z bankomatów kartami Visa, mogą mieć na swoich kontach mniej pieniędzy - ostrzega Rzeczpospolita. Visa przyznała,
że z powodu usterki niektóre transakcje zostały zaksięgowane podwójnie. To druga, po styczniowej, awaria systemu Visy.

Przez PO radio ma mniej pieniędzy z abonamentu - uważa prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański. I chce się sądzić z rządem - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".