Kiedy teczki bywają wiarygodne
Cóż za nieoczekiwany, dramatyczny zwrot akcji! Już, już wydawało się, zapanowała w Towarzystwie pełna zgodność, że nie godzi się badać brudnych ubeckich świstków, po siedem razy kserowanych i bez wyjątku będących wynikiem fałszerstw funkcjonariuszy masowo dezinformujących swoich przełożonych poprzez wpisywanie do ewidencji fikcyjnych agentów.